24.12.2009

piątek, 25 grudnia 1



                Betlejem jest wszędzie. Otwórzmy oczy. Wypełnijmy Bogiem swoje wędrowanie.
Panie, postaram się nie narzekać na swoją samotność. Postaram się Ciebie odnaleźć w sobie, w innych ludziach, w modlitwie, w świątyni, w wędrowaniu, w każdym uczynku.
Maryja w sercu przyjęła radość narodzin Syna. Mi pozwól być pasterzem, który głosi Twoje przyjście. Niech będę wędrowcem, który gdy spotyka ludzi nie pyta tylko o drogę, ale wskazuje źródło swojej.
                W Tobie jest radość, w Tobie zbawienie, w Tobie ukojenie.
                Nawet, gdy będzie mi źle, daj mi Synu Narodzony dar nadziei.


Łk 2, 15-20

Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: "Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił". Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

2 komentarze:

  1. ..tak trzymaj....spokojnego serca Holden ....i cierpliwości.....:)...

    OdpowiedzUsuń