07.10.2011

NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY RÓŻAŃCOWEJ


...
Dwa dni przed pogrzebem Jana Pawła II. 
Stoję w watykańskim tłumie. W kolejce. W masie. Rozglądam się, oglądam, głupi entuzjazm. Od piętnastu minut próbuję zmówić różaniec.
Nic z tego. Jestem rozproszony, nierozgarnięty.
Wyszukuję pięknych twarzy, namiętnych kobiet i ich ust. Moi bliscy byli pewni, że się modlę. Ale ja żyłem tłumem, obserwowałem i oceniałem.
Nagle i ja poczułem czyiś wzrok na sobie. Nie, tych oczu było więcej. Było mi wstyd. Czego? Nagle jakbym był nagi, podejrzany i podglądany. To co ja robiłem z innymi, inni robili ze mną...
Zamknąłem oczy i zmówiłem mój najszczerszy różaniec w życiu.


Łk 11, 15-26

Gdy Jezus wyrzucał złego ducha, niektórzy z tłumu rzekli: "Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy". Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba.
On jednak znając ich myśli rzekł do nich: "Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i szatan sam z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze wszystką broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda.
Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: «Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem». Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów, złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy niż poprzedni".

1 komentarz:

  1. Jeszcze nie umiesz być sam
    jeszcze się trzymasz wspomnień jak pochyłej poręczy
    jeszcze się czepiasz chudych moli pamiątek
    jeszcze nie dajesz spokoju umarłemu
    chcesz go przyciągnąć z drugiego świata za guzik
    jeszcze się rzucasz kukłom na szyję
    jeszcze szukasz serca żeby je doić jak kozę
    ważny jak puzon
    stukasz cierpliwym kopytkiem różańca
    ostatecznie można ci postawić trójkę minus z religii

    Jeszcze nie - ks. Jan Twardowski

    OdpowiedzUsuń