15.05.2010

niedziela, 16 maja

Pan w niebiosach, a Jego miłość spływa na mnie każdego dnia.
Oni byli świadkami Twojego zmartwychwstania, Oni ogłosili to pokoleniom. Ja odradzam się w Duchu Świętym dotknięty ich wieściami.
Błogosławieństwo udzielone im, spływa i na mnie. Jak mówi mój przyjaciel, musiałem upaść, by błogosławieństwo TO miało sens, a nie było tylko pustym gestem.
Pan odszedł, ale oni nie płakali. Z radością wrócili do Jerozolimy. Z radością chwalili imię Pana.
Pan jest wniebowstąpiony, Pan jest obok, razem. Ciebie i mnie.



Łk 24, 46-53

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Tak jest napisane: «Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy». Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka".
Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce pobłogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

1 komentarz:

  1. Odejście Pana nadziei radością...
    ... radością OBIETNICY :)

    OdpowiedzUsuń