02.01.2010

niedziela, 3 stycznia



Ranią, łagodzą, leczą. Słowa najbliższych. Ale są tylko uzupełnieniem SŁÓW, z których zrodził się Jezus.
Wszystko przemija – lubimy tak mówić. Czas goi rany – orzekamy. To tylko słowa – usprawiedliwiamy się.
Gadam jak najęty lub milczę w zgorzknieniu. Ciągle brakuje mi skupienia i właściwych proporcji. Uczę się. Szukam wytrwałości w Słowach Pisma, w modlitwie, rozmowach z Synem, Przyjacielem, Bratem, Żoną… Gdy dobieram złych sylab i kaleczę ich serca, potem szperam i dotykam ukojenia w medytacji… A przecież powinienem wrócić do rozmowy, wyjaśnić, wysłuchać, próbować zrozumieć. Słowa mają moc. Zabłocą, oczyszczą. Twoje leczą i wskazują Drogę.
Nie wiem, kiedy TO się stało? Ale czuję, że wchodzę na właściwe ścieżki tonacji… i także mój słuch, i moje oczy stają się czyste, ostre, bystre.
Światłość SŁOWA. Moc.
Nie chcę TEGO DARU zaprzepaścić, stracić, oddać, zgubić. NIE CHCĘ, NIE MOGĘ.


J 1, 1-18

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.
Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o światłości. 
Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. 
Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: "Ten był, o którym powiedziałem: «Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.


2 komentarze:

  1. Niech słowa otulają nas , i wraz z czynami niosą uśmiech:))

    OdpowiedzUsuń