Wiedza o swoich słabościach, wadach, ale i zaletach jest trudna do zdefiniowania, gdy brakuje pokory. Ułamek pokory Jezusa w człowieku, czyniłby nas lepszymi.
Syn Boży, co urzeka mnie bardzo, nigdy nie zgrzeszył pychą. A gdy ją dostrzegał u innych, to znajdował słowa, by rozmowa mogła się toczyć, a nie przeradzać w paplaninę.
Jezus mówiący jest przekonywający. Jezus cierpiący jest prawdziwy. Jezus zmartwychwstały jest objawianiem.
Jak bardzo muszę się pracować nad sobą, by Jezusa zrozumieć? Ciągłe pytania! Zbyt mało robię, za dużo pozorów i teatru. Za dużo pychy.
Mk 11, 27-33
Jezus wraz z uczniami przyszli znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i pytali Go: "Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żeby to czynić?"
Jezus im odpowiedział: "Zadam wam jedno pytanie. Odpowiedzcie Mi na nie, a powiem wam, jakim prawem to czynię. Czy chrzest Janowy pochodził z nieba czy też od ludzi? Odpowiedzcie Mi".
Oni zastanawiali się między sobą: "Jeśli powiemy: «Z nieba», to nam zarzuci: «Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?» Powiemy: «Od ludzi»". Lecz bali się tłumu, ponieważ wszyscy uważali Jana rzeczywiście za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: "Nie wiemy". Jezus im rzekł: "Więc i Ja nie powiem wam, jakim prawem to czynię".